niedziela, 10 grudnia 2017

My new music love ! LOR

Cześć !
Dzisiaj przedstawię Wam moją nową muzyczną miłość, a mianowicie zespół Lor! Natrafiłam na to cudo słuchając radia trójki! Był to utwór "Aquarius", który zauroczył mnie już pierwszymi dźwiękami fortepianu.Później było już tylko lepiej.. do moich uszu dotarł niezwykle łagodny dziewczęcy głos, który w akompaniamencie skrzypiec stworzył kompozycję idealną ! Zakochałam się totalnie!!! Nie zważając ma to, że jestem w pracy (haha!),postanowiłam od razu sprawdzić co to za zespół, czy mają teledysk i więcej piosenek !! Jakże byłam zdziwiona kiedy okazało się, że jest to polski (!) zespół, a jeszcze bardziej, gdy tworzony jest przez 14- letnie artystki z .. Krakowa ! Czyli z mojego rodzinnego miasta!! Myślę, że to było jedno z moich najlepszych muzycznych odkryć, a świadomość tego, że w zasięgu ręki mogę usłyszeć te cudne istotki na żywo napełniło mnie dobrym humorem na wiele kolejnych dni! Ale do rzeczy ! Zespół tworzą cztery, na dzień dzisiejszy już 17 letnie dziewczyny : Julia Skiba, grająca na fortepianie, Jagoda Kudlińska- wokalistka,  Julia Błachuta - skrzypaczka oraz Paulina Sumera - autorka tekstów! Uważam, że każda z dziewczyn jest niezwykle uzdolniona, co w połączeniu w jeden zespół stanowi prawdziwe arcydzieło jakim jest LOR !
Dziewczyny czerpią inspirację głównie z muzyki skandynawskiej. Słuchają artystów takich jak Birdy, Agnes Obel, Tom Rosenthal oraz Soley. Posiadają jedank dodatkowo skrzypce, będące idealnym dopełnieniem fortepianu i wokalu. Wszystkie utwory napisane są w języku angielskim, co umożliwia - zdaniem autorki - ich niejednoznaczną interpretację. 
Bodźcem do napisania ich pierwszej piosenki "Garden of happy dead people" był abstrakcyjny obraz Friedendreicha Hundertwasser'a o tym samym tytule, który dziewczyny zobaczyły na lekcji plastyki w szkole. Jak to zwykle bywa z wrażliwymi duszami, poruszył on je do tego stopnia, że postanowiły stworzyć pierwszy utwór. Już po pierwszej piosence można wnioskować, że jest to coś niezwykłego. W związku z tym zacznę moją playlistę własnie od tego utworu. Miałam niezwykłe szczęście uczestniczyć w koncercie LorU (bo odmiana jest ważna haha!) niedługo po jego odkryciu. Koncert odbył się 19 listopada w krakowskim klubie muzycznym ZetPeTe i był niezwykle pięknym występem! Choć dziewczyny się spóźniły, to zaraz po wejściu na scenę zrekompensowały to swoją cudowną muzyką! 
Zaśpiewały swoje najbardziej znane utwory takie jak : "Keaton", "Aquarius", "Cinnamon", "Windmill", "Bath" oraz takie, które nie są jeszcze rozpowszechnione (a powinny być, bo są przepiękne!) jak "Christmas Busha in the garrage" oraz "Matches". 
Przerwa pomiedzy utworami zostala wypełniona ciszą, która pozwoliła słuchaczom intensywniej poczuć klimat tego wspaniałego świata oraz historiami Pauliny na temat pochodzenia każdej z piosenek. To były również bardzo wzruszające momenty ponieważ, nie spodziewałam się, że każda z tych piosenek jest inspirowana przez tak różne wydarzenia. Z tego to zapamiętałam "Keaton" to piosenka o trudach dorastania, "Cinnamon" opowiada o maskach które czasem zakładamy i sprawiają one, że nie jesteśmy sobą. "Christmas busha in the garrage" o tym, że nidgy nie powinniśmy być samotni. Utwór "Happy birthday" przypomina nam jak ważna powinna być dla nas rodzina.. oraz mój ulubiony "Patty Boo" o smutnej pogrążonej w świecie duchów dziewczynce. 
Będąc na koncercie nie mogłam oderwać wzroku i uszu od tej wspaniałej muzyki, która sprawiła, że przez moment poczułam się totalnie zahipnotyzowana! 
Myślę, że żadne znane mi słowa nie opiszą genialności ich kompozycji muzycznych! 
Posłuchajcie i przekonacie się sami! 
Poniżej umieszczam wszystkie dostępne utwory i z niecierpliwością czekam na te , które usłyszałam na koncercie jednorazowo, a bardzo chciałabym,żeby na stałe zagościły na mojej playlisćie. 
Drugą częścią koncertu był występ zespołu Coals, o którym kiedyś pisałam tutaj : http://beautyishiddeneverywhere.blogspot.com/2016/09/coals-my-new-music-love.html
Zagrali oni głównie swoje nowe utwory odbiegające nieco od klimatu tych, które kiedyś publikowałam. Osobiście mniej przypadły mi one do gustu, więc mam nadzieję, że Coals powróci jeszcze do swojej dawnej stylistyki! Niemniej jednak warto zapoznać się również z ich muzyką ! Odsyłam do swojego dawnego postu!
Mam nadzieję, że moja nowa muzyczna propozycja - zespół Lor przeniesie Was w swój magiczny świat i tak jak mnie, skradnie Wasze serca! 
p.s To jedyne wyraźne zdjęcie, które udało mi się zrobić na koncercie telefonem (haha!)

ENG: 

Hi !
Today I am going to present you my new music love - the Lor band! I found this lovely band while I was listening to the polish radio 3! It was song "Aquarius", which charmed me with the first sounds of the piano. Later it became more interesting ...extremely gentle girl's voice reached my ears, which in the accompaniment of the violin created the perfect composition! I fall in love immediately !!! Regardless of the fact that I am at work (haha!) I decided to immediately check what kind of band is that and if they have a music video and more songs !! How surprised I was when it turned out to be a Polish (!) Band, and even more so when it was created by a 14-year-old artist from Krakow ...! So my city !! I think it was one of my best musical discoveries, and being aware that I can hear these wonderful creatures live, filled me with good humor for many more days! But to the point! The team consists of four now 17 year old teenagers: Julia Skiba, playing the piano, Jagoda Kudlińska - vocalist, Julia Błachuta - violinist and Paulina Sumera - songwriter! I think that each of the girls is extremely talented, which combined in one team is a real masterpiece that is LOR!
Girls draw inspiration mainly from Scandinavian music. They listen to artists such as Birdy, Agnes Obel, Tom Rosenthal and Soley. They have an additional violin, which is the perfect complement to the piano and vocal. All songs are written in English, which allows - according to the author - their ambiguous interpretation.
The impulse to write their first song "Garden of happy dead people" was an abstract picture of Friedendreich Hundertwasser with the same title, which the girls saw during the art class at school. As usually the case with the sensitive souls, he moved them to such an extent that they decided to create the first song. Just after the first song it can be concluded that it is something extraordinary. Therefore, I will start my playlist from this song. I was extremely lucky to attend the Lor concert.  Soon after this discovery. p-The concert took place on November 19 at the Krakow music club ZetPeTe and was an amazingly beautiful performance! Although the girls came late, just after entering the stage, they compensated with their wonderful music!
They sang their most famous songs such as: "Keaton", "Aquarius", "Cinnamon", "Windmill", "Bath" and those that are not yet widespread (and they should be, because they are beautiful!) As "Christmas Busha in the garrage "and" Matches ".
The break between the songs was filled with silence, which allowed the listeners to feel the atmosphere of this wonderful world and Paulina's stories about the origin of each song more intensely. These were also very touching moments because, I did not expect that each of these songs is inspired by such different events. From this I remembered "Keaton" is a song about the hardships of growing up, "Cinnamon" talks about masks that we sometimes assume and make us not ourselves. "Christmas bush in the garrage" about the fact that no one never should not be alone. The song "Happy birthday" reminds us how important family should be to us .. and my favorite "Patty Boo" about the sad girl imarged in the world of ghosts.
When I was at the concert, I could not take my eyes off  and my ears from the wonderful music that made me feel totally hypnotized for a moment!
I think that none of the words I know will describe the genius of their musical compositions!
Listen and you will see for yourself!
Below I put all available songs and I am looking forward to the ones I heard at the concert once, and I would really like them to stay on my playlist permanently.
The second part of the concert was the performance of the Coals band, about which I used to write here:  http://beautyishiddeneverywhere.blogspot.com/2016/09/coals-my-new-music-love.html
They mainly played their new songs that were slightly different from the ones I used to publish. Personally i didn't like new songs that much, so I hope that Coals will come back to its old style! Nevertheless, it's worth to read their music too! I refer to my old post!
I hope that my new musical offer - the Lor band will take you to your magical world and, like me, will steal your hearts!

p.s This is the only clear photo that I was able to make at the concert by phone (haha!)









MiniBoom - Animacje dla dzieci